Ryby są bogatym źródłem pełnowartościowego białka, mikroelementów i kwasów omega-3. Wobec tego powinniśmy zadbać o to, by były jednym z podstawowych składników naszego jadłospisu. Specjaliści w dziedzinie żywienia z cateringu dietetycznego Kuźnia Zdrowia polecają więc skorzystanie z diety standard bądź light, w których nie brakuje posiłków na bazie ryb. Podpowiadają również po jaki produkt sięgać, by mieć pewność, że rzeczywiście służy naszemu zdrowiu.

Ryby a kwas omega-3

Regularne spożywanie ryb, przynajmniej 2-3 razy w tygodniu uzupełnia w naszym organizmie niedobory omega-3 – nienasyconego kwasu tłuszczowego o działaniu antyzapalnym. Tym samym przywraca słuszne proporcje w odniesieniu do kwasów omega-6, których zjadamy zbyt dużo. Najlepszym, w pełni naturalnym i świetnie przyswajalnym źródłem omega-3 jest tłuszcz rybi. Stąd warto sięgać szczególnie po tłuste gatunki.

Ryby poławiane czy hodowlane?

Niestety okazuje się, że w dzisiejszych czasach większość ryb, które możemy dostać w sklepach spożywczych to gatunki hodowlane, a nie poławiane. Żyją one w wielkich akwenach z niezbyt czystą wodą i karmione są niskiej jakości paszami. Wbrew pozorom wcale nie jest tak, że systematycznie dokarmiane zbożowymi paszami ryby, które nie muszą polować, a więc są tłuste (mają w sobie dużo omega-3) są dla nas dobre. Chodzi bowiem o stosunek ilości omega-3 do omega-6. Przykładowo w przypadku łososia hodowlanego stosunek ten wynosi 3:1, podczas gdy łososia dzikiego 15:1. Podsumowując, jedząc tłuste ryby dwa razy w tygodniu unikniemy konieczności kupowania suplementów diety z kwasami omega-3 pod warunkiem, że ograniczymy spożywanie omega-6. A zatem, jak czytamy na www.kuźnia-zdrowia.pl warto zainteresować się tym, skąd pochodzi ryba zanim w sklepie wsadzimy ją do swojego koszyka.

About the author

Cichy pisarz